Hej


Kawa to temat rzeka… To jedna z przyjaciółek człowieka, towarzysząca w różnych miejscach i okolicznościach. Przy kawie zawiera się znajomości albo spotyka starych przyjaciół. Kawą częstuje się bliskich i tych, których spotykamy pierwszy raz w swoim życiu. Aromat kawy sprzyja zwierzeniom, wyznaniom, otwiera nasze dusze. Przy kawie przyjmuje się ważne ustalenia, omawia biznes, świętuje uroczystości.



Co w sobie ma ten napój, który rośnie na niepozornych krzewach gdzieś daleko w prażącym słońcu? To historia dalekich morskich podróży, odkryć, zdobywania nowych terytoriów, poznawania obyczajów innych kultur. Być może źródłem sekretnego uroku kawy jest bogactwo jej smaków, sposobów podawania, parzenia, wzbogacania dodatkami, doboru naczyń, do których jest nalewana. Serwowanie kawy to niemal magiczna sztuka, której tajniki poznali nieliczni. Aby powiedzieć, iż potrafi się podać dobrą kawę należy nad jej przygotowywaniem spędzić setki, o ile nie tysiące godzin. To także efekt niezliczonych degustacji ogromnej liczby gatunków tego napoju.


Co ciekawe, kawa ma pewne podobieństwa z winem. Nie każdego roku kawowce w danym kraju, czy nawet na określonej plantacji owocują w identyczny sposób. Można zatem powiedzieć, że kawa także klasyfikuje się według roczników. Inną jest kawa z płaskowyżu, inną ta z terenów niżej położonych. Nie każda też kawa pochodzi z Ameryki Południowej. Uprawia się ją także na innych kontynentach. Kolejną okolicznością, która ma duże znaczenie dla jakości i smaku kawy jest sposób jej palenia. Każda szanująca się palarnia ma swój osobliwy sposób palenia ziaren kawy. Dla prawdziwego konesera kawy to rzecz niebagatelna, gdzie i jak palono ziarna kawy, która teraz stoi przed nim w filiżance. Co ciekawe, jako Europejczycy, pijemy zwykle kawę przywiezioną na nasz kontynent w formie nieprzetworzonej, która dopiero tutaj została poddana odpowiedniej obróbce.
Na końcu historii każdego ziarnka kawy powinien pojawiać się biegły w swej dziedzinie barista, który tą ciemną, pozbawioną łupinek, suchą, sprażoną – i w gruncie rzeczy gorzką garść pestek kawowca – zamieni w aromatyczny i esencjonalny, pieszczący zmysły napój…